GMO i pomarańcze... Naprawdę?

  • Udostępnij To
Emily Baldwin

Plaga, która przetacza się przez gaje pomarańczowe na całym świecie - znana jako "zielenienie cytrusów" - została odkryta na Florydzie w 2005 r. Mając na uwadze miliony drzewek i ogromne sumy pieniędzy, wielcy plantatorzy zareagowali tak, jak to często robią: rozpylając więcej pestycydów. Sądzono, że zabicie owada, który roznosi bakterię, w połączeniu ze spaleniem wszystkich chorych drzewek cytrusowych, może rozwiązać problem. Tyzna już odpowiedź na to pytanie.

Zwykłe krzyżowanie drzew pomarańczowych z odmianami odpornymi na choroby nie mogło się udać, ponieważ nikt nie mógł znaleźć drzewa pomarańczowego odpornego na chorobę. Wymyślili więc to, co uważali za następną najlepszą rzecz. Znaleźli inną żywą istotę, która była odporna lub nawet uodporniona, i przeszczepili jej geny do pomarańczy. Voila!, genetycznie zmodyfikowane rozwiązanie. Rozważani dawcy, jak dotąd dlate modyfikacje? Inne rodzaje drzew, kilka warzyw, wirus i ... czekajcie na to... świnie!

Podczas gdy zwolennicy GMO znaleźli powód, aby trąbić o tym, że GMO może uratować pomarańcze, nie wszyscy są zadowoleni. Nawet plantatorzy pomarańczy mają wątpliwości. Jak przekonać społeczeństwo do kupowania produktu, który był sprzedawany jako czysty i naturalny przez dziesięciolecia, gdy został zmodyfikowany genetycznie? Z kolei wskazuje się, że konsumenci od lat kupują produkty spożywcze z GMO - pomyśl o Fritos - Ale,Oczywiście, pomarańcze są inne. ich długoletnia reputacja jako wspaniałego, podarowanego przez naturę źródła wartości odżywczych sprawia, że są kultowe. czy konsumenci myśleliby tak samo o soku zrobionym z pomarańczy, który zawiera kawałek genetyki świni? A co z rynkiem światowym?

Wielu przeciwników GMO przeszło na drugą stronę, myśląc, że sytuacja z sokiem pomarańczowym jest przykładem, gdzie modyfikacja genetyczna może przynieść coś dobrego. Przypomina to trochę, jak zwolennicy energii jądrowej zaczęli nam wmawiać, że jest to "czysta" energia, zwłaszcza w porównaniu z węglem. Nie słyszy się tego tak często od czasu katastrofy w Fukushimie, katastrofy, która po prostu nie chce odejść. Więc kiedy Mother Jones, niezawodnie pro-Magazyn "Environment" opublikował artykuł, w którym stwierdzono, że pomarańcze mogą być jedynym przypadkiem, w którym modyfikacja genetyczna może przynieść coś dobrego, byliśmy zaskoczeni.

Potem przeczytaliśmy cały artykuł, a w nim jest sporo hedgingu. Najważniejszy punkt pochodzi od profesora z Uniwersytetu Stanowego w Waszyngtonie. "Nie ma powodu, aby wierzyć, że gen, który jest włączony cały czas w roślinie, będzie trwał dłużej niż typowe rozwiązanie chemiczne [pestycyd] pod względem ewolucji odporności", powiedział. Patogeny bakteryjne często rozwijają sięodporność na pestycydy w ciągu trzech do pięciu lat, dodał.

A wnioski są obiecujące. "Systemowe, wielostronne podejście do walki z trudnym patogenem, takim jak Candidatus Liberibacter, jest najbardziej stabilne i odporne, mówi profesor; coś podobnego do Zintegrowanego Zarządzania Szkodnikami. Ale autor artykułu sugeruje, że modyfikacja genetyczna może być częścią tego wielostronnego podejścia. Po prostu nie sądzę, że on to rozumie.

Ale kontrowersje wywołują interesujący punkt do dyskusji: Czy GMOS są złe w każdym przypadku? Czy też będą pewne przypadki, w których modyfikacje genetyczne będą bezpieczne i/lub konieczne? Jeśli zapytasz przyjaznego, ostrożnego Planeta Naturalna Blogerze, lepiej być bezpiecznym niż żałować, nawet jeśli w grę wchodzą miliony dolarów zysków korporacji.

W innych wiadomościach GMO: wyniki badań nowej paszy GMO Monsanto nie są obiecujące. W rzeczywistości są one wręcz obrzydliwe. W połączeniu z ekstremalnymi warunkami zamknięcia zwierzęta cierpią. Gorzej: "objawy, które weterynarze i badacze zaobserwowali u zwierząt, nie są podobne do wielu przewlekłych i coraz bardziej powszechnych problemów zdrowotnych nękających dziś ludzi". Trawieniezaburzenia. uszkodzone organy. bezpłodność. słaby układ odpornościowy. chroniczna depresja." Ok, zdecydowanie stoję po stronie, że GMO jest szkodliwe i niebezpieczne w każdym przypadku... dopóki nie da się udowodnić, choćby w jednym przypadku i ponad wszelką wątpliwość, że tak nie jest. Do tego czasu mamy mnóstwo przykładów, które wskazują w drugą stronę. żadnych wyjątków.

Emily Baldwin jest entuzjastką przyrody z pasją do ogrodnictwa. Z wykształcenia ogrodnik, ma kilkuletnie doświadczenie w pracy z roślinami i zielenią w różnych środowiskach, w tym w parkach publicznych i ogrodach prywatnych. Z dbałością o szczegóły i naturalnym talentem do projektowania, Emily jest w stanie stworzyć oszałamiające przestrzenie zewnętrzne, które są zarówno estetyczne, jak i funkcjonalne. Jej blog Garden Blog to platforma, na której dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem we wszystkich sprawach związanych z ogrodnictwem, w tym poradami, trikami i projektami typu „zrób to sam”. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym ogrodnikiem, czy nowicjuszem, który chce założyć swój pierwszy ogród, blog Emily zawiera cenne informacje i inspiracje, które pomogą Ci osiągnąć cele ogrodnicze.