Papaje GMO zagrażają uprawom ekologicznym

  • Udostępnij To
Emily Baldwin

Jeszcze nie tak dawno temu papaje były nowością w dziale produktów w naszych marketach spożywczych. Teraz markety mają papaje w obfitości i w cenie, która pozwala się poruszać. Jaka jest różnica między tym, co jest teraz, a tym, co było wtedy? Dlaczego jest to papaja GMO.

Jeśli nie jest oznaczona jako organiczna, hawajska papaja, którą kupujesz dla swojej rodziny, najprawdopodobniej pochodzi z genetycznie zmodyfikowanego drzewa.

Papaje są doskonałym przykładem historii dobrych intencji - złych rezultatów rozwoju GMO, a tak naprawdę mniejszej części walki o GMO w porównaniu z historią rozwoju złych intencji - złych rezultatów (pomyślcie o Monsanto). Papaje oferują również lekcję złożoności problemu ze wszystkimi różnymi powodami, które sprawiają, że GMO, nawet te opracowane z najlepszymi intencjami, są problemem o wielu twarzach.

Większość inżynierii genetycznej nie jest robiona dla dobra konsumentów. Jest robiona z powodów, które przynoszą korzyści hodowcom i producentom produktów GMO (Monsanto sprzedaje swoje nasiona soi GMO i herbicyd Roundup, który jest na nie rozpylany, stary pomidor Flavr-Savr może i smakował okropnie, ale nie obijał się podczas wysyłki).

Argumentowanie tylko jednej strony wielostronnej kwestii pozwala zwolennikom GMO ignorować szersze aspekty środowiskowe, ekonomiczne i zdrowia ludzkiego kontrowersji.

Od 1998 roku papaja "Rainbow" jest genetycznie modyfikowana, aby uodpornić się na grzyba, który zabijał drzewa na Hawajach i w innych regionach uprawy papai. Drzewo GE nie zostało opracowane przez Monsanto czy inny wielki konglomerat rolno-chemiczny. Zostało stworzone przez urodzonego na Hawajach patologa roślin Dennisa Gonsalvesa. Odwróciło to tendencję, w której 80 procent drzew na farmie ojca Gonsalvesa obumarło, wedługdo tego artykułu na stronie Nowoczesny rolnik .

Powrót papai został uznany przez zwolenników GMO za sukces. Uratowano umierającą branżę, ale zagrożono innej.

Badania wykazały, że drzewa papai GMO zapylają się krzyżowo zarówno z organiczną, jak i inną papają niemodyfikowaną genetycznie. Jeden z hawajskich senatorów stanowych stwierdził, że hawajscy plantatorzy papai organicznej rzucili ręcznik. Utrata rynków zamorskich, takich jak Japonia, zmniejszyła sprzedaż, a nadwyżki na rynku GMO spowodowały, że owoce nie są zbierane.

W miarę jak więcej drzew niemodyfikowanych genetycznie zostaje dotkniętych przez genetycznie modyfikowaną papaję, tym bardziej wzrasta ryzyko dla zdrowia ludzi.

Jasne, może nie ma dowodów na to, że genetycznie modyfikowane papaje powodują problemy zdrowotne. Ale czy nie byłoby rozsądnie sprawdzić, czy dwa najbardziej prawdopodobne zagrożenia - wzrost alergenów i oporność na antybiotyki - mogą być obecne? Czy nie byłoby to rozważne?

Czy zamiast robić wszystko, by dogodzić korporacjom i wielkiemu rolnictwu, nie lepiej byłoby najpierw udowodnić, że genetycznie modyfikowana papaja i wszystkie inne uprawy GMO nie mają negatywnego wpływu na zdrowie, nie zniszczą genetyki innych upraw i nie zwiększą szkód środowiskowych?

Hawaje od dawna są polem bitwy o lokalną kontrolę nad kwestiami związanymi z GMO. Papaje zostały wyłączone z niektórych hawajskich zakazów dotyczących GMO, a kwestia ta jest tam bardzo obciążona. W końcu zgadujemy, że konsumenci i ekonomia - zyski z papai GMO minus straty w sprzedaży tradycyjnych i organicznych papai - zadecydują o przyszłości hawajskich papai. Może się to zacząć, gdy kupujący zdadzą sobie sprawę, że 50 do80% wszystkich hawajskich papai jest GMO i wiele z tych papai trafia do soków. Czas zacząć sprawdzać etykiety i zadawać pytania.

Emily Baldwin jest entuzjastką przyrody z pasją do ogrodnictwa. Z wykształcenia ogrodnik, ma kilkuletnie doświadczenie w pracy z roślinami i zielenią w różnych środowiskach, w tym w parkach publicznych i ogrodach prywatnych. Z dbałością o szczegóły i naturalnym talentem do projektowania, Emily jest w stanie stworzyć oszałamiające przestrzenie zewnętrzne, które są zarówno estetyczne, jak i funkcjonalne. Jej blog Garden Blog to platforma, na której dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem we wszystkich sprawach związanych z ogrodnictwem, w tym poradami, trikami i projektami typu „zrób to sam”. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym ogrodnikiem, czy nowicjuszem, który chce założyć swój pierwszy ogród, blog Emily zawiera cenne informacje i inspiracje, które pomogą Ci osiągnąć cele ogrodnicze.