Ruch ekologiczny: Rosnąca wspólnota

  • Udostępnij To
Emily Baldwin

Zastanawialiśmy się nad tym, co to znaczy być częścią ruchu ekologicznego w dzisiejszych czasach i doszliśmy do wniosku, że potrzeba dużo zrozumienia. Oznacza to zrozumienie wszelkiego rodzaju: od tego, jak uprawiamy ekologicznie, dlaczego uprawiamy ekologicznie, dlaczego jest to dobre dla zdrowia, dlaczego jest to dobre dla środowiska i dla gospodarki. Ale oznacza to również zrozumienie siebie nawzajem.

Przyszło mi to do głowy po wymianie mailowej z jednym z czytelników tego bloga. Wyniki były zaskakująco uspokajające.

Jeden z czytelników napisał z propozycją bojkotu ze względu na zakładaną przez nas rekomendację Roundupu, silnie używanego pestycydu glifosatowego, który okazał się szkodliwy dla ludzi i gleby.

Oczywiście, nie zalecamy stosowania Roundupu ani żadnego innego chemicznego pestycydu. I nie sądziliśmy, że nasza lekko żartobliwa sugestia, że Roundup jest wyjściem dla leniwego człowieka, zostanie potraktowana poważnie. W końcu zdanie, które nastąpiło po tym, jasno określiło nasze zdanie. Ale nasz drogi czytelnik być może nie dotarł tak daleko po wzięciu naszego oświadczenia o Roundupie za dobrą monetę.Może powinniśmy byli to zrobićwyraźniej.

Więc odpowiedzieliśmy grzecznie, wskazując na to, co chcieliśmy powiedzieć i dostarczając linki do wielu innych artykułów, które jasno pokazały, jak czujemy się w sprawie sami wiecie czego. Ku naszemu zaskoczeniu, czytelnik odpowiedział, przepraszając za błędne odczytanie i ogólnie będąc bardzo cywilizowanym. Jak wszystkie strony internetowe z udziałem w tej czy innej sprawie, mamy trolli i komentarze, które nie pozostawiają wątpliwości co do tego, co o nas myślą. Ale...wtedy następuje również uczciwa wymiana, a e-maile między nami a naszym drogim czytelnikiem są tego najlepszym przykładem, niosąc ze sobą zarówno pasję, rozsądek, jak i grzeczność, której wymaga bycie organicznym ogrodnikiem.

W dzisiejszych czasach słowo "organiczny" jest zagrożone. W czasach "greenwashing" zostało ono zawłaszczone przez korporacyjne interesy żywnościowe i wątpliwe wymagania dotyczące etykietowania, aby niewiele znaczyć. To obniża wartość uczciwej pracy prawdziwych producentów organicznych, którzy sprzedają na rynkach rolnych i w lokalnych sklepach. Ta koncepcja nadużywania słowa "organiczny" jest przedstawiona w nowej książce Petera Laufera Organic: Dziennikarska wyprawa po prawdę za etykietą żywności (więcej o tym w innym poście).

Incydenty takie jak ten sprawiają, że zastanawiamy się, czy nie bierzemy naszych zasad za pewnik. Pomyśleliśmy więc, że to dobry moment, aby sprawdzić, co mamy na myśli, mówiąc "organiczny" i to nie tylko w sensie uprawy, ale także w sensie biznesowym. Potem spojrzeliśmy na wstęp, który siedzi na stałe na naszym blogu i zdaliśmy sobie sprawę, że to wszystko tam jest, wielkie rzeczy, takie jak zrównoważony rozwój, kompostowanie i poprawa gleby, jak to zrobić,i pamiątki. Ale Planeta Naturalna Chodzi również o szczegóły: zintegrowane zarządzanie szkodnikami, mikroorganizmy, zbieranie nasion i rośliny okrywowe. I wszyscy doceniamy radość, jaką daje ogrodnictwo, czy to z ciężkiej pracy, czy z ucztowania przy zbiorach.

Zawsze zachęcaliśmy do komentowania, zarówno tutaj jak i na Facebooku i zawsze byliśmy zaskoczeni mądrością, dowcipem i (ponownie) pasją odpowiedzi. I jesteśmy wdzięczni tym, którzy dostrzegają błędy merytoryczne lub po prostu niechlujną edycję (jak wtedy, gdy przypadkowo zamieniliśmy słowa "słoma" i "siano" w jednym poście) i zwracają nam na nie uwagę.

Można się nie zgadzać, jeśli chodzi o specyfikę wermikultury czy kseroplastyki, jak również politykę produkcji żywności (patrz Bittman, poniżej). Nie sądzimy, że ktokolwiek przychodzi na naszą stronę, aby opowiadać się za rolnictwem korporacyjnym, jednak wśród społeczności grow-local jest wiele sporów na temat najlepszych sposobów marketingu, dystrybucji i ogólnie prowadzenia biznesu.

A więc do dalszej dyskusji, korekty, doświadczalnego potwierdzenia i wszystkich innych składników wspólnoty. Jak to się kiedyś mówiło, niech te kartki i listy nadal przychodzą.

Walka o żywność ...w walce z przetworzoną żywnością i jej wpływem na zdrowie, Mark Bittman z The New York Times Był jednym z pierwszych, którzy określili cukier rafinowany jako "toksyczny", a teraz oskarża przemysł żywności przetworzonej o możliwą głupotę. "Nawet bezmyślny pasożyt wie, że jeśli zabije swojego żywiciela, to impreza jest skończona", pisze, "a poprzez wciskanie produktów, które promują "chorobę" - przeciwieństwo zdrowia - Big Food nieświadomie niszczy swój własny rynek." Więc to jest ichzły plan: zabić nas jednego po drugim!

Jakkolwiek by to nie brzmiało, artykuł jest w istocie pouczający - zawiera kilka wartościowych linków - i niesie ważne przesłanie. Bittman, jak to ma w zwyczaju, dociera do sedna dylematu: "Problem polega na tym, że prawdziwe jedzenie nie jest prawdziwie opłacalne" - mówi. Jeśli w ogóle interesuje cię sposób, w jaki korporacyjni producenci żywności uzasadniają swoje produkty (często chodzi o okres przydatności do spożycia), a także rynekidźcie przeczytać cały felieton, a potem wróćcie tu, jeśli to sprawi, że będziecie mieli ochotę coś powiedzieć. Chętnie posłuchamy.

Emily Baldwin jest entuzjastką przyrody z pasją do ogrodnictwa. Z wykształcenia ogrodnik, ma kilkuletnie doświadczenie w pracy z roślinami i zielenią w różnych środowiskach, w tym w parkach publicznych i ogrodach prywatnych. Z dbałością o szczegóły i naturalnym talentem do projektowania, Emily jest w stanie stworzyć oszałamiające przestrzenie zewnętrzne, które są zarówno estetyczne, jak i funkcjonalne. Jej blog Garden Blog to platforma, na której dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem we wszystkich sprawach związanych z ogrodnictwem, w tym poradami, trikami i projektami typu „zrób to sam”. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym ogrodnikiem, czy nowicjuszem, który chce założyć swój pierwszy ogród, blog Emily zawiera cenne informacje i inspiracje, które pomogą Ci osiągnąć cele ogrodnicze.